Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

12 kwietnia 2017

Wiosenna zawieszka z serc i kurek

Zawieszka powstała z myślą o wiośnie.
Wiosenne kurki i serduszka będą zdobiły ścianę, a może okno w domku mojej babci i cioci.
Jak zawsze (zanim mój handmade trafi w ręce nowego posiadacza) mam nadzieję, że się spodoba :)


Kurki są stworzone z materiału bawełnianego w kolorze beżu w białe, z dziubkiem oraz grzebykiem z szarego filcu i oczywiście oczkami z kamyczków.
Serca natomiast są stworzone z materiału bawełnianego w kolorze niebieskim w różowe róże, ozdobione koronką w kolorze srebra.
Środek to wypełnienie antyalergiczne.

A oto zawieszka w całości :


i w przybliżeniu:



10 kwietnia 2017

Podarunki

W poprzedni weekend odwiedziła nas trójeczka wspaniałych osób z Pruszcza Gdańskiego : Karolina, Maciej oraz mała księżniczka Maja. 
Nie obyło się u nas bez podarunków. A ponieważ zarówno ja, jak i Karolina lubimy tworzyć - podarunki były 100 % handmade.
Maja otrzymała ode mnie kanapeczkę z filcu : zajrzyj TUTAJ oraz niespodziankę w postaci podusi "słodkiej babeczki". 
Reakcja Majusi była pozytywna, co bardzo mnie ucieszyło. 
Lubię ten moment, kiedy widzę uśmiech dziecka otrzymującego prezenciki :D


A oto, co wykonała Karolina dla mojego trzylatka (mającego bzika na punkcie map i flag) :

Bluza z Afryką oraz czapulka do kompletu :
(bluza oczywiście większa, by za szybko z niej nie wyrósł)
Maciek jest szczęśliwy nosząc tę wspaniałą bluzę :)

bluzeczka z Kubusiem Puchatkiem + czapula, którego Maciuś również bardzo lubi :

oraz bluzeczka z emotką :


A do naszego nowego domku Karolina uszyła komplet trzech ślicznych poszewek na poduszki.
Na zdjęciu podusie są w sypialni, ale teraz rozgościły się na dobre w salonie i ozdabiają kanapę. 
Kocham je !

Wszystkie te podarunki od Karoliny są urocze i wykonane z jak największą dbałością o szczegóły.
Kto jest ciekawy Karolinki zapraszam TUTAJ.




20 marca 2017

Mała metamorfoza krzeseł

Na razie zmieniłam wygląd jednego krzesła, ale myślę że do końca marca uda mi się odmienić wygląd trzech pozostałych krzeseł. Niestety czas nie pozwala mi na już już zrobić krzesła, ponieważ mam tysiące różnych innych rzeczy do zrobienia. Poza tym zanim krzesło wyschnie... to też trwa, a na czymś siedzieć trzeba :) Obiecuję samej sobie, że termin do końca marca będzie najlepszy i tego się trzymam. Jutro pomaluję kolejne krzesło... :)

tu krzesło w oczekiwaniu na wyschnięcie :



a tu krzesło odnowione i dla porównania krzesło przed :



tak więc wszystkie cztery krzesła już odnowione pokażę na początku kwietnia.

pozdrawiam

Wiosenne serduszka

Z przyjemnością szyło mi się serduszka dla mamy.
Zawieszki mają zdobić okno kuchenne mojej mamy - tak sobie pomyślała i tak też będzie :)

Serduszek jest sześć, a ja od siebie dodałam do kompletu serduszek moje wianuszki z piórkami, które jakiś czas temu stworzyłam (są pokazane TUTAJ) . Niech w tym roku ozdabiają dom mojej mamy, a co w rodzinie to nie zginie :)




Ciekawa jestem, czy mama będzie zadowolona :)

pozdrawiam już wiosennie

2 marca 2017

Filcowy lunch

Przyszykowałam małą niespodziankę dla małej Mai.
Niespodzianka będzie o tyle fajna, że będzie nie tylko formą zabawy, ale i pozwoli również spędzić czas kreatywnie.

Maja będzie mogła pobawić się w... robienie kanapek :)

Wszystkie części kanapek są wykonane z filcu, niektóre z nich posiadają również wypełnienie.

W skład kanapki wchodzą:
 dwa tosty
jeden plaster szynki
dwa plastry sera z dziurami
jedno usmażone jajo
jeden liść sałaty
jeden plaster pomidorka
trzy plasterki ogórka
dodatkowo herbata


Kanapki można tworzyć w różnoraki sposób. Sama chętnie sobie popróbowałam i świetnie się przy tym bawiłam. Nawet mój Maciek był zainteresowany.











Ciekawa jestem, czy Mai spodoba się kanapkowa zabawa...
Ale o tym przekonam się później, jak już niespodzianka trafi w Majusiowe rączki :)




25 lutego 2017

Kraciasta zasłonka do kuchni

Nie wyobrażam sobie okna "bez ubrania", a nasze wszystkie okna tak póki co wyglądają. Wczoraj zatem powiesiłam zasłonki w kuchni uszyte przedwczoraj. Ach, dodam że uszyte przeze mnie :)
Miałam jeden mały problem... skąd wykombinować materiał ?
Poszperałam trochę w kartonach i znalazłam. Materiał, który zanim stał się ozdobą okna kuchennego był domkiem w łóżeczku dla mojego szkraba, a jeszcze przedtem był poszwą na kołdrę zakupioną w IKEA. Dziś ma trzecie życie i jest mu zapewne z tym dobrze.

Zasłonki są w kolorach skandynawskich, czyli biało-szare, uszyte na wzór rustykalny, a że czegoś mi jeszcze brakowało dodałam im odrobinę romantyczności, czyli serca. 
Uwielbiam serca :)

Tak więc do powieszenia zasłonek mojego Pana wysłałam do Castoramy po pręty na zazdrostki i poprosiłam o wywiercenie dziurek na karnisz. No właśnie. Karnisz.
Ten sam karnisz, który był w poprzedniej naszej kuchni widoczny tak dla przypomnienia  TUTAJ.

Wszystko mi teraz do siebie pasuje jak puzzle i nic się nie zmarnowało, a to najważniejsze.
Co ja piszę. 
Najważniejsze, że okno ma "ubranie" i moje oko cieszy :)

Tak to się zaczęło:


i tak to wszystko mi wyszło :





Okno "ubrane"
A ja zadowolona :)


pozdrawiam


Odświeżona półka w przedpokoju

Półka w przedpokoju została po poprzednim właścicielu domu.
Zostawiliśmy ją, ale korciło mnie by coś z nią zrobić. Nie pasowała mi za Chiny. Właściwie to nie wiedziałam tak na prawdę co mi w niej nie gra.
Nadszedł jednak dzień zmiany dla półki: wystarczyło ją przemalować i gitara.

Farby białej dwie warstwy, plus poprzecieranie papierem ściernym ( po wyschnięciu farby rzecz jasna ) w niektórych miejscach  dla lekkiego jej postarzenia i  gotowe !

Mi osobiście się podoba i pasuje. 
Za niedługo będziemy malować ściany, więc półka tym bardziej będzie pasowała.
Mało tego - lepiej będzie się komponować na nowym kolorze ściany.

Bynajmniej na razie jest tak, a nie inaczej :)))

Półka przed :


i półka po małej metamorfozie :









... i oczywiście półka z "wyposażeniem" :)


Jak się podoba?

pozdrawiam cieplutko


20 lutego 2017

Skrzynka po winach i gałeczka ze staroci.

W zeszłym roku będąc na Jarmarku Świętojańskim w Bydgoszczy udało mi się kupić w tzw. starych rupieciach unikatową gałeczkę do szuflady. Była jedna jedyna, więcej nie znalazłam.
Tak sobie u mnie przeleżała pół roku w jednej z szafek i czekała  na swoje miejsce. Doczekała się wreszcie.
Poprosiłam mojego pana o wywiercenie otworu w skrzyneczce. Skrzynkę przywiozłam kiedyś z Francji, były w niej trzy wina, a po opróżnieniu skrzynki z win podmalowałam ją na biało. Przymocowałam gałeczkę w wywierconym miejscu i odpowiednio wykorzystałam skrzyneczkę : idealnie wpasowały się w  nią książki kucharskie.

Jak tylko będzie znowu okazja, by zakupić jakieś fajne niebanalne uchwyty - nie zawaham się i kupię. A co !





Pomysł oczywiście nie jest mój, lecz zaczerpnięty z Pinterest.
Ale jak tu nie oprzeć się pokusie. 
No musiałam... 

A tu parę zdjęć z Pinterest:




pozdrawiam

Nowe życie kobiałki po truskawkach

Szkoda było mi wyrzucić kobiałkę po truskawkach, więc przerobiłam ją odrobinkę, czyli...w zasadzie tylko pomalowałam.
Na początku mój pomysł na wykorzystanie kobiałki był trochę inny, ale w rezultacie wylądowały w nim dwa kwiatki. Teraz koszyk z kwiatkami stoi na parapecie, ale mam zamiar wkrótce zdobyć więcej kobiałek, przemalować wszystkie na biały kolorek i postawić na parapetach tym razem zewnętrznych domu. Będą w nich lawenda i maciejka :)

A co potrzebowałam ?

- oczywiście kobiałka
- biała farba emulsja
- pędzel
- rozcieńczalnik uniwersalny
- folia lub gazeta do podłożenia pod malowaną kobiałkę
- odrobina chęci i czasu :)

Oczywiście na uprzednio wyłożonej folii postawiłam kobiałkę i zaczęłam ją malować od wewnątrz, czyli najpierw boki, a na końcu spód. Potem malowałam boki zewnętrzne oraz wierzch rączki. Mój koszyczek był akurat bardzo ubrudzony od truskawek, ale pomimo to wystarczyła jedna warstwa farby, by wszystko było ładnie pokryte. Wyschło dość szybko.
Po zakończeniu malowania pędzelek od farby zanurzyłam w słoiczku z niewielką ilością rozcieńczalnika, wytarłam ściereczką do sucha i skończone :)

Koszyczek można też ozdobić metodą decoupage, ale ja wolę taki sote :)

Poniżej kobiałka podczas zmian :



i efekt końcowy :




Pozdrawiam cieplutko